Krakowskie Przedmieście to trakt, którym idą turyści, studenci UW i ASP oraz warszawiacy prowadzący gości po mieście. Ruch jest ogromny, ale konkurencja stoi drzwi w drzwi. Ktoś, kto wpisuje w telefon „restauracja Krakowskie Przedmieście”, dostaje listę kilkunastu podobnych wizytówek i wybiera w kilkanaście sekund.
Na tym etapie decyduje karuzela zdjęć. Zdjęcia dań ma każdy. Element, którego wciąż nie ma większość lokali w okolicy, to ikona 360° na pierwszym kadrze wizytówki. Gość klika ją, wchodzi do środka i podejmuje decyzję bez wychodzenia z mapy.
Druga rzecz jest specyficzna dla Ale Sztuki: lokal działa od 2025 roku i dopiero buduje rozpoznawalność. Nie ma jeszcze dekady opinii, którą mógłby się obronić. Ma za to przestrzeń, która robi robotę od razu, o ile ktoś ją zobaczy przed wejściem.