Idealne menu 2026: 41% gości chce 10-15 dań, 36% prostych nazw. Jak skrócić kartę bez utraty sprzedaży [Raport MFR]
Spis treści 12 sekcji
- Ile dań w karcie chcą widzieć goście
- Nazwy dań: prostota wygrywa z poezją
- Co musi być w opisie dania
- Jak skrócić kartę w tydzień: instrukcja
- Ta sama karta w internecie: strona zamiast PDF
- Gdzie wchodzi Lokal360
- Często zadawane pytania
- Ile dań powinno zawierać idealne menu restauracji według gości?
- Jakie nazwy dań w karcie są najbardziej atrakcyjne dla gości?
- Co jest najważniejsze dla gości w karcie dań?
- Czy skrócenie karty nie zmniejszy sprzedaży?
- Jak pokazać menu w internecie, żeby spełniało te oczekiwania?
41% polskich gości uważa, że idealna karta ma 10-15 pozycji: stałe dania plus kilka sezonowych nowości. To największa grupa w badaniu „MADE FOR Restaurant 2025/2026” (ARC Rynek i Opinia, N=1011). Karty z ponad 40 daniami chce 2%. Jeśli prowadzisz restaurację na 50 miejsc i Twoja karta ma 60 pozycji w sześciu kategoriach, to 98% gości wolałoby dostać coś krótszego. Pytanie brzmi, jak to skrócić, nie tracąc tych, którzy przychodzą po konkretne danie.
Ile dań w karcie chcą widzieć goście
Pytanie brzmiało: jak powinno wyglądać idealne menu? Respondenci wybierali jedną z pięciu długości karty.
Razem 72% gości mieści się w przedziale 10-25 pozycji. Skrajności przegrywają w obie strony: bardzo krótka karta do 8 dań ma 10%, bardzo długa 2%. ARC Rynek i Opinia komentuje to wprost: zbyt krótka karta rozczarowuje, zbyt długa męczy i stawia znak zapytania, czy kuchnia naprawdę jest w stanie to wszystko dobrze przygotować. Jeśli w karcie obok siebie są pizza i sushi, gość przestaje wierzyć w którekolwiek z nich.
Ten sam wątek pojawia się w innej części raportu. 11% gości uważa, że polskie restauracje są słabsze niż zagraniczne, i wśród powodów podają, że wszędzie jest to samo, a karty mają „milion dań”, żeby zadowolić wszystkich. Autorzy raportu dodają: miliona dań żadna karta nie przeje.
Nazwy dań: prostota wygrywa z poezją
Drugie pytanie dotyczyło sposobu opisania dań. Tu wynik jest równie jednoznaczny.
| Sposób opisu dania | Wskazania |
|---|---|
| Standardowa nazwa bez wymieniania składników (schabowy z ziemniakami) | 36% |
| Autorska nazwa z wypisanymi składnikami | 22% |
| Sama lista składników | 16% |
| Nie ma to dla mnie znaczenia | 10% |
| Autorska nazwa bez składników | 5% |
| Zagadkowa nazwa degustacyjna | 4% |
Zsumuj: 74% gości chce wiedzieć, co dostanie, zanim zamówi (standardowa nazwa, autorska ze składnikami albo same składniki). Nazwy autorskie bez składników i nazwy-zagadki to razem 9%. ARC w komentarzu podaje przykład, który warto zapamiętać: ma być „schabowy z ziemniakami”, a nie „pork à la Polonaise osnuty maślano-chlebowym welonem”. Oryginalność ma być w kuchni, nie w nazwie.
Ten trend potwierdza Kamil Szczęsny, właściciel burgerowni Hamburg, w wywiadzie dla raportu: kończy się moda na pakowanie wszystkiego, co możliwe, do bułek, wraca klasyczny hamburger z dobrym mięsem, grubym kotletem, dobrą bułką i kilkoma podstawowymi dodatkami.
Co musi być w opisie dania
Trzecie pytanie: co w karcie dań jest najważniejsze? Wyniki (odpowiedzi „zdecydowanie ważne” i „raczej ważne” razem):
Dalej: pochodzenie składników (lokalne, ekologiczne, import) 56%, wartości odżywcze 56%, sugestia doboru wina lub dodatków 45%, historia i inspiracja dania 29%. Historia jest na końcu, składniki na początku. Karta ma być przewodnikiem, nie zagadką.
Alergeny to osobny temat. 63% gości uważa je za ważne, a obowiązek informowania o nich wynika z przepisów, nie z trendów. Karta, w której alergeny są „dostępne u obsługi”, spełnia minimum, ale 63% gości wolałoby je widzieć od razu.
Jak skrócić kartę w tydzień: instrukcja
Tę pracę wykonasz sam, bez żadnego narzędzia poza raportem sprzedaży z kasy albo POS.
- Wyciągnij sprzedaż per pozycja za ostatnie 90 dni. Każdy system kasowy to ma. Posortuj od najlepiej do najgorzej sprzedającej się pozycji.
- Zaznacz dolne 20% listy. W karcie z 50 pozycjami to 10 dań. Sprawdź, ile procent obrotu robią razem. Zwykle to kilka procent (obserwacja Lokal360 z rozmów z restauratorami, nie z raportu). Te pozycje trzymają surowiec w magazynie, wydłużają czas wydania i rozpraszają kuchnię.
- Z dolnych 20% zostaw tylko to, co ma powód istnieć. Danie wegańskie, jeśli jest jedyne. Danie dla dzieci. Pozycja, po którą przychodzi stała grupa. Reszta wypada.
- Sprawdź, czy karta broni się jako koncept. Jeśli zostały pizza i sushi obok siebie, wytnij jedno. ARC nazywa to rozkrokiem kulinarnym i mówi, że goście to czują.
- Przepisz nazwy według wzoru 36/22. Albo prosta nazwa (schabowy z ziemniakami i kapustą), albo autorska nazwa plus składniki w drugiej linii („Babcia Zosia: schabowy, ziemniaki z koperkiem, kapusta zasmażana”). Wytnij wszystko, co gość musi pytać, co to znaczy.
- Dopisz do każdej pozycji składniki i alergeny. Składniki to 82% oczekiwań, alergeny 63%. Ikony alergenów z numerami według rozporządzenia 1169/2011 wystarczą, jeśli legenda jest na pierwszej stronie.
- Zostaw miejsce na 2-4 pozycje sezonowe. Wariant „10-15 pozycji” w raporcie zawiera w definicji „kilka sezonowych nowości”. 66% gości lubi karty sezonowe; jak je prowadzić bez przedruku, opisałem we wpisie o menu sezonowym i wkładkach.
Po tygodniu masz kartę z 15-25 pozycjami, którą goście rozumieją bez tłumaczenia. Dopiero teraz ma sens pokazanie jej w internecie.
Ta sama karta w internecie: strona zamiast PDF
Większość restauracji, które znam, ma menu w internecie w jednej z dwóch form: PDF z drukarni wrzucony na stronę albo zdjęcie karty na Facebooku. Obie formy psują to, co właśnie naprawiłeś.
PDF na telefonie wymaga pobrania i powiększania palcami. Zdjęcie na Facebooku jest nieczytelne i Google go nie indeksuje. W obu przypadkach alergeny i składniki, które dopisałeś, są nie do znalezienia. A gość, który szuka „restauracja bezglutenowa [miasto]”, trafia do konkurenta, który ma menu jako stronę z tekstem.
Menu jako zwykła podstrona z nagłówkami kategorii, pozycjami, cenami, składnikami i oznaczeniami alergenów:
- otwiera się w 1-2 sekundy na telefonie,
- pozwala Google wyświetlić Twoje dania w wynikach (nazwa dania plus miasto to realne zapytania),
- jest tym samym adresem, który wrzucasz pod kod QR na stoliku, więc gość w lokalu i gość w domu widzą tę samą, aktualną wersję,
- zmieniasz cenę w 2 minuty, bez drukarni.
Jeśli chcesz pójść krok dalej, to samo menu może być podstawą zamówień online, o czym pisałem przy porównaniu strony restauracji i aplikacji zamówień.
Gdzie wchodzi Lokal360
Robię strony firmowe dla restauracji, w których menu jest stroną, nie załącznikiem: kategorie, ceny, składniki, alergeny, pozycje sezonowe do włączenia i wyłączenia z telefonu. Do tego kody QR na stoliki, które prowadzą do tej samej karty. Jednoosobowo, bez abonamentu za edycję menu.
Czego nie robię: nie skrócę za Ciebie karty. Krok 1-5 z instrukcji wyżej to decyzje kuchni i właściciela, nie wykonawcy strony. Jeśli dostanę PDF z 60 pozycjami bez składników, zbuduję stronę z 60 pozycjami bez składników i raport MFR mówi, że 2% gości to doceni. Lepiej zrobić porządek w karcie najpierw, a stronę potem.
Całość oferty dla gastronomii: /dla-restauracji/. Jak ściągać gości, gdy karta jest już w porządku: jak pozyskać gości do restauracji.
Często zadawane pytania
Ile dań powinno zawierać idealne menu restauracji według gości?
W badaniu MADE FOR Restaurant x ARC Rynek i Opinia (N=1011) 41% gości wskazało krótką kartę: 10-15 pozycji, stałe dania plus kilka sezonowych nowości. 31% wybrało kartę średnią (16-25 pozycji), 10% bardzo krótką (do 8 dań), 6% rozbudowaną (26-40), a tylko 2% bardzo rozbudowaną (ponad 40 pozycji).
Jakie nazwy dań w karcie są najbardziej atrakcyjne dla gości?
36% gości preferuje standardowe nazwy bez wymieniania składników (schabowy z ziemniakami), 22% autorskie nazwy z wypisanymi składnikami, 16% samą listę składników. Autorskie nazwy bez składników wybrało 5%, zagadkowe nazwy degustacyjne 4%, a 10% nie ma zdania.
Co jest najważniejsze dla gości w karcie dań?
Składniki dania (82%), alergeny (63%), kaloryczność (57%), pochodzenie składników i wartości odżywcze (po 56%), sugestia doboru wina lub dodatków (45%). Historia dania ma znaczenie dla 29%.
Czy skrócenie karty nie zmniejszy sprzedaży?
Zależy od tego, co wycinasz. Jeśli usuwasz pozycje z dolnych 20% sprzedaży, które i tak rzadko schodzą, tracisz niewiele, a zyskujesz mniej surowca w magazynie i krótszy czas wydania. ARC Rynek i Opinia w komentarzu do raportu pisze, że zbyt długa karta stawia u gościa pytanie, czy kuchnia jest w stanie to wszystko dobrze przygotować.
Jak pokazać menu w internecie, żeby spełniało te oczekiwania?
Jako zwykłą stronę HTML z pozycjami, cenami, składnikami i alergenami, nie jako PDF ani zdjęcie. Taka strona otwiera się szybko na telefonie, Google ją indeksuje, a pod kodem QR na stoliku pokazuje zawsze aktualną wersję.
Igor Biały
Założyciel Lokal360 · Studio Rozwiązań Cyfrowych